menu show/hide
RW Rakoczy & Wroński

Upadłość konsumencka w 2026 roku – co musisz wiedzieć, zanim złożysz wniosek

 

Masz długi, które przerosły twoje możliwości? Nie jesteś sam. W 2026 roku upadłość konsumencka wciąż jest jedynym skutecznym sposobem, żeby zacząć od nowa. W tym przewodniku pokazujemy  krok po kroku, kto może ogłosić upadłość, jak to zrobić i co cię czeka w trakcie procedury. W naszej Kancelarii Rakoczy Wroński Adwokaci i Radcowie Prawni sp. p. zajmujemy się sprawami upadłości konsumenckiej.

 

Zanim zaczniesz: cały proces upadłości trwa zwykle od roku do dwóch lat. Nie jest to „magiczny przycisk”, ale dla wielu osób – jedyne wyjście z pętli długów.

 

Kto może ogłosić upadłość konsumencką? Sprawdź, czy spełniasz warunki

Upadłość konsumencka jest dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Musisz spełnić dwa podstawowe warunki:

1. Jesteś konsumentem – nie przedsiębiorcą

To znaczy: nie masz aktywnej firmy w CEIDG. Jeśli prowadziłeś działalność, musisz ją całkowicie zamknąć (nie wystarczy zawieszenie). Wyrejestrowanie z CEIDG to konieczność.

Przykład z życia: Pan Bogdan miał zawieszoną firmę przez rok. Sąd odrzucił jego wniosek o upadłość konsumencką, bo nie był wykreślony z rejestru. Musiał najpierw zamknąć działalność, dopiero potem złożyć nowy wniosek.

2. Jesteś niewypłacalny

Co to znaczy w praktyce? Twój majątek i bieżące dochody nie wystarczają na spłatę wymagalnych długów (kredytów, chwilówek, rachunków). Przyjmuje się, że niewypłacalność występuje, jeśli masz zaległości ponad 3 miesiące i nie jesteś w stanie ich uregulować.

Uwaga: samo zadłużenie nie wystarczy – musisz wykazać, że nawet sprzedając wszystko, co masz, i oddając część dochodów – i tak nie spłacisz wierzycieli w rozsądnym czasie.

 

Co daje upadłość konsumencka? Jeden cel: oddłużenie

Celem nie jest tylko częściowa spłata wierzycieli. Chodzi o to, żeby po zakończeniu procedury nie mieć już długów (lub mieć je umorzone w dużej części).

Konkretnie:

  • - od momentu ogłoszenia upadłości – komornicy przestają cię ścigać,
  • - odsetki od długów przestają rosnąć,
  • - po wykonaniu planu spłaty (lub nawet bez niego, w trudnych sytuacjach życiowych) – reszta długów znika.

 

Przebieg upadłości krok po kroku – w 2026 roku wygląda to tak

 

Krok 1: Przygotowanie i złożenie wniosku przez Internet

Od 2026 roku większość wniosków składa się przez Krajowy Rejestr Zadłużonych (KRZ). Można jeszcze papierowo, ale wtedy i tak późniejsze pisma i tak składane są przez system. Lepiej od razu zrobić to online – przyspiesza sprawę nawet o 2–3 miesiące.

 

Co musisz dołączyć do wniosku?

  • - swoje dane (imię, nazwisko, PESEL, adres)
  • - uzasadnienie, dlaczego stałeś się niewypłacalny – np. utrata pracy, choroba, rozwód, wzrost cen (pisz konkretnie, nie ogólnikowo)
  • - wykaz majątku: mieszkanie, samochód, wartościowe rzeczy, oszczędności – z podaniem wartości
  • - listę wszystkich wierzycieli i kwot, które jesteś im winien
  • - Twoje przychody i koszty utrzymania (Twoje i osób na twoim utrzymaniu) z ostatnich 6 miesięcy
  • - informację o większych transakcjach na Twoim majątku w ostatnim czasie – np. sprzedaży mieszkania, samochodu, rzeczy powyżej 10 tys. zł
  • - oświadczenie, że podajesz prawdziwe informacje

 

Najczęstszy błąd: ludzie wpisują za mało wierzycieli („bo o tym jednym zapomniałem”). Potem w trakcie postępowania okazuje się, że dług istnieje, ale nie został zgłoszony – i nie zostanie objęty umorzeniem. Lepiej wymienić wszystkich, nawet tych, którym jesteś winien 200 zł.

 

Krok 2: Sąd wydaje postanowienie (zwykle bez twojej obecności)

Sąd analizuje wniosek na posiedzeniu niejawnym. Jeśli wszystko jest w porządku, wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości.

Od tego momentu:

  • - egzekucje komornicze są zawieszone z mocy prawa – nie musisz niczego specjalnie zgłaszać
  • - odsetki od długów przestają być naliczane

 

Ważne: jeśli po ogłoszeniu upadłości weźmiesz nowy kredyt lub nie zapłacisz czynszu – te nowe długi nie są objęte ochroną. Trzeba je spłacać normalnie.

 

Krok 3: Sąd wyznacza syndyka

Syndyk to osoba, która zarządza twoim majątkiem przez czas postępowania. Jego zadania:

  • - ustalić, co dokładnie posiadasz
  • - sprzedać cenne rzeczy (np. samochód, dodatkowe mieszkanie, drogi sprzęt)
  • - sprawdzić listę wierzycieli
  • - rozdzielić pieniądze ze sprzedaży między wierzycieli

 

Czy syndyk zabierze wszystko? Nie. Zostają ci rzeczy pierwszej potrzeby: ubrania, podstawowe meble, sprzęt AGD, narzędzia do pracy (np. laptop dla informatyka). Z wynagrodzenia zostaje ci kwota wolna od potrąceń – wystarczająca na godziwe utrzymanie.

 

Krok 4: Plan spłaty – albo umorzenie bez spłaty

To najważniejszy moment. Sąd ustala, ile miesięcznie możesz realnie oddawać wierzycielom.

 

Standardowy plan spłaty: 12–36 miesięcy.
Wydłużony (jeśli sąd uzna, że sam doprowadziłeś do długów przez lekkomyślność): 36–84 miesięcy.

 

Przykład: Pani Anna miała dług 120 tys. zł. Zarabia 3500 zł netto. Sąd ustalił plan spłaty 600 zł miesięcznie przez 3 lata. Po tym czasie – reszta długu umorzona.

 

Czy można bez planu spłaty? Tak, ale rzadko. Sąd może umorzyć długi od razu, jeśli twoja sytuacja jest naprawdę tragiczna – np. trwała niezdolność do pracy, brak jakiegokolwiek majątku i dochodów.

 

Najczęściej zadawane pytania

 

Ile trwa upadłość konsumencka w 2026 roku?

Od złożenia wniosku do ogłoszenia upadłości – zwykle 2–6 miesięcy (sąd formalnie ma 2 miesiące, ale bywa obłożony). Cały proces od wniosku do prawomocnego planu spłaty to zazwyczaj 12–24 miesiące.

Szybciej jest, gdy:

  • - nie masz majątku do sprzedania,
  • - masz niewielu wierzycieli,
  • - wniosek jest bez błędów.

 

Ile kosztuje upadłość konsumencka?

  • - Opłata sądowa od wniosku: 30 zł
  • - Pełnomocnictwo dla prawnika: 17 zł
  • - Wynagrodzenie syndyka: od 2300 zł do 18 000 zł + VAT (ale płacone z twojego majątku, nie z kieszeni)
  • - Prawnik, jeśli zatrudnisz: 1000–5000 zł w zależności od skomplikowania sprawy

 

Jeśli nie masz żadnego majątku, Skarb Państwa pokrywa koszty tymczasowo. Potem, jeśli syndyk coś sprzeda – zwraca z tego.

 

Czy stracę mieszkanie?

To zależy. Jeśli mieszkanie jest jedyne i nie jest bardzo duże ani luksusowe – czasami udaje się je zachować. Jeśli jest drugie mieszkanie lub dom bardzo wartościowy – syndyk z pewnością go sprzeda. Najczęściej mieszkanie podlega sprzedaży, a zabezpieczany jest majątek na wynajem przez okres 12-24 miesięcy (wystarczająco, by „stanąć na nogi”).

W praktyce: w 2026 roku sądy chronią miejsce do mieszkania, ale nie „luksusową willę”. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.

 

Prowadzę firmę – czy mogę skorzystać z upadłości konsumenckiej?

Tak, ale pod jednym warunkiem: musisz najpierw zamknąć firmę i wykreślić ją z CEIDG. Zawieszenie nie wystarczy. Osoby z działalnością gospodarczą (nawet zawieszoną) idą do upadłości przedsiębiorców – a tam są gorsze warunki.

 

Czy po upadłości dostanę kredyt?

Nie od razu. Upadłość zostaje w rejestrach (np. BIK, KRZ) na kilka lat. Praktycznie:

  • - przez pierwsze 2–3 lata – bardzo trudno,
  • - po 5 latach – jest szansa na mały kredyt, jeżeli widać już pozytywną historię kredytową
  • - po 10 latach – sprawa wraca do normy (wykreślenie z BIK).

 

Ale to i tak lepsze niż życie z długami, które rosną z miesiąca na miesiąc.

 

Dlaczego warto skorzystać z pomocy prawnika? (mówimy wprost)

Teoretycznie możesz złożyć wniosek sam. W 2026 roku formularz w systemie KRZ jest dość prosty. Problem w tym, że jeden błąd cofa sprawę o miesiące.

 

Z własnego doświadczenia (pomagamy w tym od lat): najczęstsze błędy to:

  • - brak jednego z wierzycieli w wykazie,
  • - nieprecyzyjne uzasadnienie niewypłacalności (sąd odrzuca jako „mało wiarygodne”),
  • - błędna wycena majątku,
  • - brak wymaganych załączników.

Dlatego lepiej zapłacić 1000–4000 zł za przygotowanie wniosku przez kogoś, kto robi to codziennie. Zwłaszcza że często można to rozłożyć na raty.

 

Chcesz sprawdzić, czy w ogóle kwalifikujesz się do upadłości? Udzielimy wstępnej konsultacji – bez zobowiązań. Napisz lub zadzwoń, powiemy ci wprost, czy to ma sens w twojej sytuacji.

 

Podsumowanie – czy warto?

Upadłość konsumencka to nie wyrok. To narzędzie. Działa, jeśli masz rzeczywisty problem z długami, a nie „chwilową złą passę”. Kosztuje trochę czasu i nerwów, ale dla wielu osób to jedyny sposób, żeby spać spokojnie i nie bać się komornika.

 

Masz konkretną sytuację?  skontaktuj się z nami – podpowiemy, czy upadłość to dobry pomysł dla ciebie.